Kategorie: Wszystkie | bukiety | florystyka | inne | narty | siedlisko | wystawy | ślub
RSS
środa, 18 lipca 2012
Czerwcowe bukiety z pól

 

 Cieszę się chabrami, makami, kąkolami. Przekwitły już dziko rosnące łubiny, które na Mazurach tworzyły wielkie niebieskie plamy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bukiet z ogrodu:

Kwiaty i zdjęcia pochodzą z mazurskiego siedliska

Miłego oglądania

jolanda

 

 

środa, 30 maja 2012
Prosto z łąki i lasu - bukiety majowe

To jest to, co kocham najbardziej - bukiety leśne, polne, łąkowe, ogrodowe.

I jeszcze wianki z polnych kwiatów. Może wkrótce wykroję trochę czasu i na nie.

A łąka coraz bogatsza w kwiaty i kolory.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Ciąg dalszy bukietów polnych nastąpi ...

Mazurskie siedlisko dostarcza mi tej cudownej urozmaiconej flory ...

Do następnych bukietów

jolanda

piątek, 13 stycznia 2012
Znów graliśmy z Orkiestrą

Po raz 3. kwiatkowo zakręceni z www.forumkwiatowe.pl grali z Jurkiem Owsiakiem.

Powoli dochodzę do siebie.

Póki co kilka zdjęć bukietów, obiecuję więcej w przyszłym tygodniu, również kilka słów relacji.

 

Dobrej nocy i miłego week-endu, ja jutro zmykam na Mazury do ukochanego siedliska.

jo-landa

 

 

czwartek, 09 czerwca 2011
Ach, co to był za ślub ...

Jedyna dziewczyna z naszej rodziny z tego pokolenia, chrześnica męża ... musiało być książęco, choć chciałyśmy obie uniknąć zadęcia.

Do sukni Mia Solano, gdzie gorset jest b. strojny a na dole zawirowanie totalne, ustaliłyśmy rozamelię na kryzie srebrnej, mieniącej się, ze zwieszonymi "dzyndzlami " - kolor starego srebra. Zrobiłąm zresztą dwie, bo zdjęcia w plenerze były kilka dni później.

Oczywiście pustka w głowie, żadnego pomysłu na oprawę, przerażało mnie to, aż któregoś dnia, z kubkiem kawy w jedenej ręce i zaproszeniem w drugiej, olśniło mnie.

Zatem zaczęło się od zaproszeń - motyw przewiązanej wstążki z klamerką powtarzający się na wielu dekoracjach i inicjały Młodych, czcionka z zaproszeń.

Dobrze mieć chłopaków w reklamie - wycięli mi duże klamerki, litery na auto, naklejki literek na wazony i wstążki do ich przewiązania, małe klamerki wykombinowałam sama. To takie bzdeciki, ale mówią, że "diabeł tkwi w szczegółach".

Sala elegancka, ale dominujący motyw kwiatowy w postaci "amerykańskiej" tapety na ścianach utrudniał zadanie, łatwiej byłoby przy neutralnej kolorystyce ścian ...

"Obrazy" miały być większe, ale do szpilkowania i klejenia liści do styropianu musiałabym kogoś specjalnie wynająć i posadzić na dwa dni. Mniejszy szpilkowałam liśćmi bzu, większy liśćmi róży Sweet Avelanche, która była b. dorodna, liście również. Większy był z dwoma kieszeniami po przekątnej, czego nie widać na zdjęciach, pędy wychodzące z dolnej kieszeni miały być jasnozielone, widoczne, ale czas był taki, że w przyrodzie jeszcze niewiele piszczało. W kieszeni fiolki na piku. W obrazie mniejszym wmontowane autokorso, w nim kwiaty, cymbidium w fiolkach na piku.

Girlanda na stół na bazie plątaniny drutu aluminiowego, fiolki oklejane płatami masy perłowej.

Auto do ślubu Rolls Roys - wyrafinowana elegancja - łatwo o efekt kwiatka do kożucha, mogłam sobie podarować przewiązanie wstążką, miałam problem z montażem klamry, bo odstawała,  w efekcie nie wyglądało to tak, jakbym oczekiwała, bez kokardy byłoby chyba bardziej elegancko, ale to "musztarda po obiedzie".

Auto w plenerze to nasz Triumph rocznik 68, cudna zabaweczka.

Akordeon i walizka (de facto etui na tenże akordeon) to autentyczna rodzinna pamiątka po wujku "Mario piano fortepiano" - muzyku i lutniku; na którejś fotce widać napis na instrumencie - "Mario".

 

Tymczasem na tyle.

Z pozdrowieniami - jolanda

jo-landia - mój mazurski blog

 

 

 

 

 

Tagi: ślub
11:14, 1flora.1 , bukiety
Link Komentarze (1) »