Blog > Komentarze do wpisu
Plenerowy ślub

Plenerowy ślub odbył się w parku przy Pałacu Ossolińskich w Sterdyni, przyjęcie weselne w namiocie. Dekoracje miały być skromne ze słonecznikiem w roli głównej z odrobiną czerwieni, traw; bukiet PM - związane wstążką nie za duże słoneczniki.

Didżejował  Marek Sierocki.

Ja generalnie pomagałam koleżance w tym zleceniu, dekoracje trzeba było wykonać na miejscu, a sama nie dałaby rady. Zakupy zrobione, wszystko ustalone, przygotowałyśmy wcześniej, co się tylko dało. Wydawało się proste. Pogoda dopisywała, nie było upalnie, kompozycje powstawały na zewnątrz namiotu. Ale proste nie było, bo co rusz komuś się przypominało, że potrzebna jest dekoracja dodatkowa. Skończyłyśmy dosłownie na 2 min. przed wyjściem Młodych.

Tworzymy na murku:

Na stołach biesiadnych były kompozycje ze słoneczników z dziurawcem i szklane lampiony ze świecą i kuleczkami dziurawca (Hypericum).

 Było OK, bo PM puściła do nas oko.

Poczym bezpośrednio pojechałam na mazurskie siedlisko, uszczęśliwiona resztką ostałych słoneczników, które po przyjeździe wrzuciłam do kubła, jako że nie miałam już najmniejszej ochoty na układanie jakichkolwiek kompozycji. Niemniej długo stały i cieszyły nie tylko moje oko.

Spragniona po zimie słoneczka i ciepełka chętnie wróciłam do tego zielonego, plenerowego ślubu z najbardziej słonecznym kwiatem w roli głównej.

Pozdrawiam cieplutko i słonecznie

jolanda

 

czwartek, 15 marca 2012, 1flora.1

Polecane wpisy